Metoda Suzuki



Metoda Języka Ojczystego, zwana Metodą Suzuki, to wszechstronny rozwój dziecka poprzez naukę gry na instrumencie. Jej twórcą był jeden z najwybitniejszych pedagogów XX wieku Shinichi Suzuki. Wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi doprowadziło go do przekonania, że zarówno talent muzyczny jak i inne uzdolnienia człowieka nie są cechą wrodzoną, ale taką, którą można w sobie rozwinąć. Uznał on, że możliwości nowonarodzonego dziecka są nieograniczone, a to, czy rozwinie i ujawni światu jakąś umiejętność, zależy od środowiska w jakim przyszło mu żyć. Największą umiejętnością małego dziecka jest zdolność uczenia się i dostosowywania do otoczenia. Zdolności zawdzięczamy ćwiczeniom, nieustannym próbom nauczenia się danej umiejętności. Przy tym im wcześniej rozpoczniemy pracę, tym efekty będą lepsze.


Suzuki porównał naukę gry na instrumencie do umiejętności uczenia się mowy w ojczystym języku. Wiedział on, że każde dziecko, niezależnie od trudności jakie ten język przedstawia, uczy się go perfekcyjnie i to na prostej zasadzie – naśladowania rodziców.

W swojej książce pt. „Karmieni Miłością. Podstawy kształcenia talentu” dr Shinichi Suzuki pisze:


… wszystkie dzieci japońskie mówią po japońsku! Myśl ta spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Skoro wszystkie mówią po japońsku bez trudu i płynnie, musi w tym tkwić jakiś sekret. Dzieci na całym świecie uczą się języka ojczystego z doskonałym rezultatem. Dlaczego nie zastosować tej samej metody w kształceniu innych umiejętności? Czułem, że dokonałem kapitalnego odkrycia. Jeśli dziecko nie radzi sobie z arytmetyką, jego inteligencję ocenia się poniżej przeciętnej. A przecież każde potrafi bardzo dobrze posługiwać się trudnym językiem japońskim czy innym językiem ojczystym. Moim zdaniem dziecko, które nie radzi sobie z arytmetyką, nie jest mniej inteligentne; to system szkolenia jest zły. Po prostu jego zdolności czy umiejętności nie zostały we właściwy sposób rozbudzone. Wydało mi się zdumiewające, że nikt przedtem na to nie wpadł, choć oczywistość tego faktu potwierdza cała historia ludzkości: tajemnica tkwi w ćwiczeniu!





Shinichi Suzuki przeniósł mechanizm uczenia się języka ojczystego na grunt edukacji muzycznej. W metodzie rozwijania talentu poprzez nauczanie gry na instrumencie wyróżnił Suzuki pewne punkty, które miały zapewnić właściwy rozwój potencjału muzycznego, ukrytego w każdym dziecku.


1. Wczesne rozpoczynanie nauki. Ilość połączeń nerwowych w mózgu małego dziecka jest największa, stąd jego zdolności do nauki są nieograniczone. Przy tym do 7 r.ż najlepiej rozwijającym się i najwrażliwszym zmysłem jest słuch. Na słuchanie i trening pamięci, jako podstawy myślenia abstrakcyjnego kładzie się w MJO największy nacisk. Metoda Suzuki jest metodą beznutową w początkowym okresie nauki, tak by muzykę, zjawisko akustyczne, dziecko poznawało od początku słuchem, kształtując prawidłową intonację i właściwy dźwięk.


2. Wspólna praca rodziców z dziećmi. Rola rodzica w metodzie jest niezbędna. Podobnie jak dzieje się z nauką mówienia, gdy po wielu próbach inicjowania kontaktu (najczęściej) ze strony matki, dziecko zaczyna naśladować mowę, tak rozwój muzyczny dziecka odbywa się przy współudziale rodzica, który razem z nim uczy się muzykę poznawać, zachęca, pomaga aranżować kontakt z instrumentem, urozmaica ćwiczenia, motywuje i nagradza.


3. Słuchanie innych uczniów oraz częste okazje do muzykowania z nimi. Długoletnie obserwacje uczniów dały Suzuki'emu przekonanie o wielkiej radości, jaką dzieci czerpią z kontaktów ze swymi rówieśnikami podejmującymi się tych samych zadań. Wzajemne słuchanie się przez uczniów na koncertach ma rozwijać więź między nimi, uczyć słuchania innych z szacunkiem, a jednocześnie rozwijać wrażliwość na dźwięk.


4. Częste słuchanie nagrań wzorcowych wykonawców. Rozwijanie wrażliwości muzycznej to w MJO podstawa nauczania. Wrażliwość taka nie rozwinie się bez słuchania, podobnie jak dziecko nie zacznie mówić, jeśli nie będzie słyszało mówiącego wzorca. Najlepszą drogą do rozwijania wrażliwości muzycznej jest codzienne słuchanie nagrań muzycznych o najwyższej jakości.


5. Wybór melodyjnego repertuaru, uwzględniającego stopniowanie trudności. Utwory do grania dobiera się w MJO tak, by sprawić dzieciom radość. Są one melodyjne, a trudności techniczne stopniuje się powoli, ale konsekwentnie. Biegłość wykonawcza dzieci rośnie wraz z praktyką, podobnie jak to jest w przypadku doskonalenia mówienia.


6. Środowisko sprzyjające rozwojowi muzyki. Małego dziecka nikt nie pyta, czy chce się uczyć mówić. Dysponując talentem do przejmowania cech otoczenia, naśladuję ono swą zdolnością mówienia rodziców i opiekunów. Podobnie powinno się stać z rozwijaniem umiejętności reagowania na muzykę, słuchania jej i wykonywania. Rodzice, opiekunowie i nauczyciele winni podjąć zatem wszelkie możliwe kroki, by otoczyć dziecko piękną muzyką.
Muzyka to środek do kształcenia wszelkich talentów dzieci – już nawet 2-3 letnich. Badania naukowe potwierdziły rolę muzyki jako środka wybitnie sprzyjającego i stymulującego rozwój mózgu. Okazało się również, że tego rodzaju wczesna edukacja rozwija znakomicie pamięć, koordynację ruchu, koncentrację, umiejętność współpracy w grupie.

„Chcę (mam nadzieję) zrewolucjonizować edukację: zamiast przekazywać instrukcje pragnę edukować w prawdziwym znaczeniu tego słowa, czyli wydobywać i rozwijać możliwości, dążąc do pełnego rozwoju osobowości dziecka. Dlatego wszystkie siły poświęcam propagowaniu kształcenia talentu. To, kim dziecko zostanie w przyszłości, zależy od tego jak je będziemy kształcili. Modlę się gorąco, żeby wszystkie dzieci na świecie zostały wspaniałymi, szczęśliwymi ludźmi o nieprzeciętnych uzdolnieniach! Skierowałem całą energię na ten cel, bo jestem przekonany, że wszystkie dzieci w chwili urodzenia mają jednakowy potencjał”